Sortowanie
Źródło opisu
Katalog zbiorów
(2)
Forma i typ
Książki
(2)
Dostępność
dostępne
(2)
Placówka
Wypożyczalnia dla dorosłych
(2)
Autor
Bielański Ryszard (1922- )
(1)
Drzyzga Bernard (1911-1994)
(1)
Rok wydania
2010 - 2019
(2)
Kraj wydania
Polska
(2)
Język
polski
(2)
Temat
Armia Krajowa
(1)
Bielański, Ryszard (1922- )
(1)
Drzyzga, Bernard (1911-1994)
(1)
Działalność dywersyjna
(1)
Polska
(1)
Powstanie warszawskie 1944
(1)
Wojna światowa (1939-1945)
(1)
Gatunek
Pamiętniki polskie
(1)
2 wyniki Filtruj
Książka
W koszyku
W ostatnich dniach lipca 1944 roku ponosiło nas. Jesteśmy jednak żołnierzami, rozkazy i dyscyplina obowiązują. Dość przypadkowo spotkaliśmy się 25 lipca w cukierence na Solnej. Wczesne popołudnie. Obecni „Naprawa”, „Gil”, „Clive”, „Jur II”, „Błękitny”, „Rom” i chyba dwóch jeszcze kolegów z plutonu. Fundujemy sobie po ciastku i omawiamy aktualności. W pewnym momencie „Naprawa” mówi: „Robimy szkopów”. W czasie okupacji obowiązywał zakaz rozbrajania szkopów, gdyż w trakcie takich operacji nie można było wykluczyć konieczności zastrzelenia „pacjenta”. Pociągało to za sobą z reguły represje niemieckie. Czyli skórka za wyprawkę. Pistolet zdobyty tą drogą kosztowałby zbyt drogo. Co innego broń zdobyta w akcji. Była wkalkulowana w koszty. Jeżeli Tadeusz „Naprawa” decyduje się na rozbrojenie szkopów, to znaczy, że rozkaz o rozbrojeniu został uchylony i to naprawdę ostatnie szkopskie dni. Uzbrojeni w pistolety są jedynie Tadeusz „Naprawa” i Rysiek „Gil”. Wychodzimy dwójkami. „Naprawa” ze mną, Rysiek „Gil” ze Zbyszkiem „Clivem”, Jurek („Jur II”) z „Błękitnym”. Niedaleko na Solnej idzie naprzeciw nas dwóch unterofficerów Wehrmachtu. „Naprawa” mruknął: „Uwaga”. Gdy nas minęli i znaleźli się przed drugą parą Tadeusz odwrócił się, wyciągnął „gnata” i krzyknął „Hände hoch!” . Równocześnie „Gil” pokazał szkopom swojego visa. Odległość między parami my – szkopy rzędu czterech metrów. Podoficerowie niezdecydowanie podnieśli ręce do góry. Podskoczyłem do jednego z nich i ostro krzyknąłem „Hände hoch”. Podniósł łapki jak należało. Zbyszek zręcznie wyłuskał mu z kabury „parabelkę”, ja zapasowy magazynek. W trakcie tej naszej zabawy, drugi szkop zaczął uciekać. Tadeusz prowadził go na muszce, nie zdecydował się jednak na strzał...(http://www.matras.pl/prawie-zyciorys-1939-1956,p,226531)
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Wypożyczalnia dla dorosłych
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 94(438) [wypożyczalnia] (1 egz.)
Nieczynne - przeprowadzka Biblioteki.
Książka
W koszyku
U dołu okł.: Nawet Berlin nie uchronił się od odwetu. Bomby wybuchały na dworcach w Berlinie i Wrocławiu.
Zagra-lin. Oddział sabotażowo - dywersyjny Organizacji Specjalnych akcji ("Osa", "Kosa") utworzony do realizacji zamachów na terenie Niemiec...(http://www.matras.pl/zagra-lin.html)
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Wypożyczalnia dla dorosłych
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 94(100)"1939/1945" [wypożyczalnia] (1 egz.)
Nieczynne - przeprowadzka Biblioteki.
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej